Tak Kazik bardzo ciekawie się wypowiadał. BARDZO ciekawie.
Najpierw się cieszył z informacji, że bomi nie jest w stanie wywiązać się z układu zaproponowanego sadowi. Cieszył się, że to bardzo dobra wiadomość dla spółki. Niestety kurs spadł. Rynek ocenił inaczej.
Niedawno się cieszył, że IDM przełożyło akcje Bomi z kieszeni do kieszeni. I co? I po szale jednego dnia, winda na 0,21 ruszyła do piwnicy, dzisiaj mamy 0,19.
Nie pamiętam, czy cieszył się Niagary, która może runąć jeśli doszłaby do skutku emisja audiotele. Znając jego śmiem domniemywać, że też się cieszył. Jego każdy komunikat cieszy.
Nawet słowa prezesa: "sklepy Bomi ZBLIŻAJĄ się do progu rentowności", czyli wciąż generują straty.