Grześ, czy ty masz na drugie Kulczyk? Stwierdzić, że delikatnie zbadałem grunt realizując stratę na plus minus 18 kawałków ...
... Opcje są dwie, (z tego jedna wg mnie odpada):
1/ Zarobiłeś tyle, że 18k w te czy we wte lata Ci obojętnie ... Sorry, ale w narrację wg której istnieje Grześ który niczym dr. Jekyll zgarnia kasę w realu aby jako pan Hyde trwonić ją na wirtualne mrzonki Gładkich i Bokunów tego świata uwierzyć nie mogę ... Jesteś za bardzo skończonym osłem na GPW abyś w realu mógł tłuc kasę w skali zobojętniającej na poziom strat, jaki poniosłeś na Fluidzie i EEX
2/ Racjonalizujesz ... Mówiąc dokładniej - ogłupiały rozum przerażony rozmiarem spustoszenia w portfelu uruchamia mechanizmy obronne przed stresem związanym z uświadomieniem ... nie tylko ogromu strat. Problem jest taki, że najgorszym przeżyciem dla inwestora na GPW jest przyznać samemu przed sobą: - Straciłem kasę bo dałem się wydymać jak dziecko. Lepsze to niż zwariować, ale czy najlepsze? Ja sam się swego czasu dałem wydymać jak dziecko - kupiłem Hutmena po 33 oddałem po 9 ... Ale nie miałem złudzeń - wiedziałem, że mnie wydymano i wyciągnąłem z porażki naukę - w układzie kiedy głowny dostawca wespół z głównym odbiorcą mają razem kontrole nad spółką jeśli mam akcje to ja jestem tym, który daje dupy. Straty to oczywiście nie cofnie, ale
pozwala takiej samej uniknąć na przyszłość. Tylko trzeba samemu przed sobą przyznać - ten ból dupy nie wziął się znikąd. Ty właśnie zacząłeś wychodzić z inwestycji w EEX - ale czy jesteś w stanie przyswoć naukę za którą zapłaciłeś żywą gotówką? Tak żebyś wiedział na ile jesteś do tyłu - dziś za opakowanie 1,0 l Absoluta zapłaciłem 54 zeta. Nawet uwzględniając narzut kosztów ubocznych zakupu (musiałem się poturlać bryką do supermarketu bo w osiedlowym ceny z kosmosu) 6 dych to max - co oznacza, że kiedy składałeś "testujące" zlecenie sprzedaży ja zrealizowłem zakup ... i mógłbym robić to za stracone przez Ciebie pieniądze kolejne ca. 300 razy. Nie wiem jak u Ciebie w Krakowie, ale kiedy ja idę do znajomych w Wawie jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś 1l absoluta patrzył się tak, że wchodzę na krzywy ryj.