Raczej nie ma szans, po co chińczycy mieliby wchodzić w coś gdzie główne skrzypce grają już Konami i Take-two? Po co tutaj trzeci grajek? Ewentualnie poza tymi dwoma to Microsoft, który ma chrapkę na Konami. Oczywiśćie może też być to jakiś podrzędny fundusz inwestycyjny i się wszyscy zdziwicie.