Zgadza się, ale informacja pojawiła się u nas rano, po weekendzie, a moim zdaniem to informacja wielokrotnie większego kalibru niż polskie umowy.
Reasumując, być może chłopcy z wall street po prostu jeszcze spali, wstali, przeczytali, przeanalizowali, szybki komitet i decyzja. ;-) Ot takie tam gdybanie.