Teza o „książkowym powrocie do trendu spadkowego” opiera się głównie na uproszczonej interpretacji wolumenu i wcześniejszego ESPI. Tymczasem:
wolumen maleje (co podważa presję podaży),
struktura rynku nie wskazuje na przyspieszenie spadku,
prezes wzmacnia swoją pozycję instytucjonalną,
kolejne ESPI może mieć charakter przełomowy.
Pokerzyta ośmieszasz się z każdym wpisem, z nudów i dla zabawy bedę punktował każdy twój wpis.
Wydaje ci się że możesz wejść na forum dowolnej spółki którą chcesz shortowć i pisać dowolne bzdety a reszta użytkowników forum bedzie ci przyklaskiwać albo milczeć?
Kurs przez blisko dwa lata utrzymywał się powyżej 50 zł w momencie, kiedy pipeline był na wcześniejszym etapie rozwoju, a o tak zaawansowanych wynikach badań czy realnym partneringu mało kto mówił poważnie. Dziś projekty są dalej, ryzyko częściowo zredukowane, a mimo to wycena jest o kilkadziesiąt procent niższa. To pokazuje, jak bardzo obecny kurs jest oderwany od progresu merytorycznego.
Przewięźlikowski jest dziś w zupełnie innym miejscu swojej kariery niż kilka lat temu. Ma większą rozpoznawalność w środowisku biotech, silniejsze relacje międzynarodowe i realną pozycję negocjacyjną. W tej branży jakość managementu i networking przekładają się bezpośrednio na warunki partneringu — to nie jest detal, tylko jeden z kluczowych czynników wyceny.
W wywiadach wielokrotnie podkreślano, że czas działa na korzyść akcjonariuszy. Im bardziej zaawansowany etap kliniczny, tym większa wartość projektu i większy wkład potencjalnego partnera. Sprzedaż „półproduktu” oznacza oddanie dużej części przyszłej wartości za ułamek ceny. Jeśli spółka doprowadzi projekt do bardziej dojrzałej fazy, jej siła negocjacyjna rośnie, a wraz z nią potencjalny upfront i kamienie milowe.
Rynek krótkoterminowo wycenia sentyment i płynność, a nie zawsze realną wartość IP. W biotechnologii dyskonto potrafi utrzymywać się do momentu materializacji konkretnego katalizatora. To, że dziś jest 20–30 zł, nie oznacza, że projekt jest mniej wart niż wtedy, gdy kurs był powyżej 50 zł.
Fakt — pisałem, że chciałbym sprzedać przy 50 zł. To była racjonalna decyzja przy ówczesnym stanie wiedzy. Ale im więcej czytam o projekcie i jego potencjale, tym bardziej widzę asymetrię między obecną kapitalizacją a możliwą wartością po monetyzacji. Przy udanym partneringu trzycyfrowa wycena nie wygląda abstrakcyjnie.
Oczywiście ryzyko w biotechu zawsze istnieje. Natomiast przy obecnym etapie rozwoju twierdzenie, że spółka jest w gorszym miejscu niż dwa lata temu, jest po prostu nieuprawnione.