Mistrzuniu, ja zawsze chciałem tu z wszystkimi rozmawiać merytorycznie... Niestety, ale z drugiej strony moi adwersarze chcą z reguły rozmawiać o mnie, o tym, dlaczego tu jestm, itp., a nie o spółce...
Względnie się na mnie wyładowują, bo jestem... hm, jak by to ująć... niepolitycznie poprawny...??