Hej
Nie łam się. Moja żona też mi doradzała "sprzedaj". Kobietki mają jednak tę swoją intuicję.
Gdybym słuchał teraz bym dokupił z 50% więcej....
Ale czy na BGE o to chodziło? Tu nie chcieliśmy łapać dołków i szczytów tylko inwestować na dłużej. Były przecież takie kontrakty, że kurs dwucyfrowy nie dziwił wtedy nikogo...
A teraz? Nie nikt sztucznie nie zaniża. Tu po prostu jest masa osób co brała w granicach 0.3 - 0.8. To oni się ewakuują ratując jeszcze zyski
Czy robią dobrze? Nie mam pojęcia. Cisza przed raportem raczej dobrze wróży.
Gdyby miała być katastrofa to raczej teraz by podbijali jakimś infem i wywalali...No chyba że zdążyli się ewakuować przez ostatnie tygodnie.
Ja jestem dobrej myśli. Dziś wystarczyło 1k i byliśmy 15% do dołu...To nie są prawdziwe spadki, ale też nie sztuczne. Po prostu ktoś parę groszy zrealizował
Problem to brak popytu. Ale nikt nie będzie kupował po takich wzrostach (od września) bez nowych informacji. Zwykły strach...
Jutro raport nada kierunek.
70% do 30% że ten nowy kierunek to północ
Pozdr