Kolego, jak nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o kasę. W przypadku Twoich pytań, odpowiedzi naszych fachowców są do "bulu" ( to celowy błąd, stąd cudzysłów) proste:
1. Testy przed szczepieniem powodują dodatkowe koszty oraz zabierają czas. Jak to w Polsce bywa, oszczędza się na tym co nie trzeba.
2. Jeśli ktoś ma już przeciwciała, to szczepionka podobno mu nie zaszkodzi.https://www.rp.pl/Covid-19/201239860-Prof-Simon-Szczepienie-ozdrowiencow-Na-pewno-nie-zaszkodzi.html
Osobiście wolałbym się drugi raz nie szczepić bez potrzeby.
3. Jak ktoś jest chory ( bezobjawowo) to jak twierdzą niektórzy fachowcy nie jest to problem: https://pulsmedycyny.pl/dr-rzymski-nie-ma-dowodow-by-szczepienie-przeciw-sars-cov-2-stanowilo-ryzyko-dla-chorych-bezobjawowo-1102478. To co nie jest problemem dzisiaj , może okazać się problemem za chwilę, jak wyskoczy kilkaset osób sparaliżowanych do końca życia, a ten czy inny rząd wypłaci im do 100 tys "rekompensaty" za zrujnowane życie.
Mnie osobiście przekonują tego typu, rozsądne wypowiedzi: https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,nie-wszyscy-musza-sie-szczepic-przeciw-koronawirusowi--jedno-badanie-powie--kto-powinien,artykul,07059145.html
Ale u nas na próżno szukać rozsądku, więc będzie tak jak jest, dopóki nie wybuchnie kolejny skandal epidemiczny.
Bo nasi decydenci są ZA a nawet PRZECIW, w zależności od tego kiedy wygłaszają swoje opinie:
https://pulsmedycyny.pl/aotmit-o-kwalifikacji-do-szczepienia-byc-moze-uzasadnione-wykonanie-testu-antygenowego-lub-serologicznego-1102454
Podsumowując, w ostatnich dniach w samej Wielkiej Brytanii wykonuje się dziennie około 400 000 testów niezależnie od rekordowych szczepień, co pokazuje, że jedno nie wyklucza drugiego. No ale po co mierzyć gorączkę, skoro można potłuc termometr i gorączki nie będzie.