No widzisz aaa - teraz nam duzo bliżej do siebie.
Ja też uważam, że wczesniej czy później MIlestone Medical zniknie z giełdy. Tyle, że ja myślę, że to będzie dużo później niż ty zakładasz.
Mógłbym długo uzasadniac, ale skoro z fachowcem i finansistą mam do czynienia, będzie krótko: Osser już dawno temu mówił, że wkurza go to żerowanie gigantów z kapitalizacją dziesiątków miliardów dolarów na małych, technologicznych spółkach. Te małe prowadzą latami badania, a jak coś zbudują i opatentują i potrzebują pieniędzy - zjawia się gigant i odkupuje od nich ten patent za marne 5 czy 10 mln USD.
Dlatego Osser mówił tak: założyliśmy Milestone Medical jako osobny byt, wsadzilismy tam wszystkie prawa do dwóch urządzeń i teraz niech Milestone Medical to rozwija, zdobywa wszystkie potrzebne kwity, zdobywa poparcie świata medycznego i - na koniec - niech zacznie sprzedawać. Zeby te giganty widziały że można na tym zarobic . I ile. I wtedy siadamy do stołu, rozmawiamy za ile cały biznes możemy sprzedać.
My jestesmy - mówił Osser- spólką badawczo-rozwojową. My wymyślamy, zdobywamy patenty, certyfikaty FDA, CE i wszelkie inne. Ale my nie jesteśmy fachowcami od sprzedaży, bo nie mamy armii handlowców - możemy zrobić jakąś ograniczoną sieć, żeby pokazać, że to co stworzyliśmy da się z superzyskiem sprzedawać na całym świecie. Ale to po to, żeby przyszedł do nas taki Johnson&Johnson, Medtronic czy ktoś inny i chciał to od nas kupic. Ale nie za 5 czy 10 mln USD.
Dlatego myślę, że na razie to Osser zdąży wysłać jeszcze Milestone Medical na główny parkiet GPW zanim ten gigant przetrawi wszystkie dane.
Ale wartość MIlestone Medical będzie wtedy większa :-)
I nasze zyski również