Już zapomniałeś, jak kostek chwalił prezesa CFG, że taki świetny i obrotny? Jak wtedy ktoś mówił, że nic nie wie o grach i nigdy w swoim życiu niczego nie dowiózł, ale była obraza majestatu. Kostek rozwalił CFG, bo był osobiście obrażony, a potem konfabulował, że tak będzie lepiej dla spółki. Efekty widać.