Po pierwsze to 2 lata temu nie było czym realnie handlować, a po drugie to obawiam się, że nie jest to jednak taka prosta sprawa. Ponadto gdyby spółka tak łatwo zdobywała rynki zagraniczne (bo i z polskim wcale nie jest tak różowo) to bylibyśmy zupełnie w innym miejscu. Jednym słowem najważniejsze jest stałe budowanie kompetencji i zbilansowany wzrost pozycji rynkowej. To są główne zadania.