Witaj Pop,
Miło, że się odezwałeś i dzięki za odpowiedź.
Tak, masz rację. Jeśli przyjmie się wyższy udział sprzedaży opon przez Internet, to prognoza będzie się spinać. Jednak, te 5,1%, to jedyny szacunek jaki udało mi się znaleźć. A przy tym poziomie (niestety), prognoza się nie sprawdza. Dlatego mam do Ciebie pytanie. Czy Twoje przeświadczenie co do wyników opiera się głównie na przekonaniu o powtarzającej się sezonowości sprzedaży? Tzn., że IV kwartał „zawsze musi” być rewelacyjny? I dlatego szacunkowe kwoty sprzedaży za październik, listopad i grudzień, które podałeś po prostu dopasowałeś sobie do swojej „wizji” super rewelacyjnego IV kwartału, który prawie na pewno powinien zdarzyć się również w 2008r.? Czy też jednak jest inaczej, tzn. gromadzisz swoją wiedzę o Spółce, np. czytając raporty, kontaktując się w miarę możliwości z zarządem, wykorzystując różne sposobności, żeby porozmawiać z klientami i pracownikami, itd./itp. Wydaje mi się, że podając tego rodzaju wielkości, trzeba naprawdę posiadać głęboką wiedzę o Spółce i branży. Ja na przykład nigdzie nie znalazłem (może źle szukałem) wypowiedzi pracownika o sprzedaży rzędu 10 tys. sztuk w najgorętszych dniach listopada. Skąd masz przekonanie, że październik był słabszy, a dużo lepszy listopad (i dlatego Spółka wstrzymała publikowanie miesięcznych wyników sprzedaży)?
Moja obawa co do wyników za IV kwartał bierze się z stąd, że akurat tegoroczny IV kwartał może być naprawdę nietypowy. Mamy do czynienia z naprawdę wyjątkową sytuacją (w skali makro). Powiedziałeś, że nigdy w historii tej Spółki nie zdarzyło się by przychody w IV kwartale były niższe, niż za pierwsze trzy kwartały. A czy nie uważasz, że ta historia jest zbyt krótka? A czy nie wydaje Ci się, że zawsze musi być ten pierwszy raz?
Pozdrawiam, i życzę miłego dnia.