Jestem na giełdzie już dobrych parę lat i zasadniczo z forów nie korzystam opieram sie na analizie rynku info ze spółek i wielu innych...
lecz od pewnegu czasu mój syn zaczyna się tym interesować i kiedy widzę jak młody człowiek oszczędzając własne kieszonkowe co dotyczy wielu i waszych również dzieciaków sugeruje się wypowiedziami takiego nie innego typa który mówi o sobie jako znawca rynku itd to krew mnie zalewa. nie chcę dzieciaka ciągnąć za rękę chcę żeby sam myślał na całej niwie swojej przyszłości dlatego tak mnie to irytuje.
Czego i waszym dzieciakom życzę....