Mabion to bardzo ciekawy przypadek. w zeszłym roku wchodziłem ze względu na słaby sentyment do spółki i utratę około 70 % wartości. Średnią miałem koło 20. Od października obrót systematycznie spadał. Totalnie nic się nie działo, od czasu do czasu jakiś zryw i powrót do bazy około 20-25. Plotki pojawiały się wcześniej o szczepionce i coś tam im nie wychodziło. Swoje zarobiłem ale cierpliwość trzeba było mieć spora. W sumie teraz tak się zastanawiając to Kuba masz racje zestawiając Blirta i Mabion. Sentyment podobny, zachowania kursu tez podobne. Trzeba siedzieć cierpliwie w krzakach i czekać :) Ja zapakowany na maxa zbierać będę jak zdrowo spadnie a tak to czekam.