Due diligence to co najmniej dwa, trzy tygodnie ( ,później zaczynają się ustalenia dotyczące targetu, wszystkie chwyty dozwolone. Scp pokazał potencjalną mapę drogową, którą ma wykonać do osiągnięcia zasadniczego celu. Nabywca ma interes w zmiękczaniu drugiej strony, a Scpf pręży muskuły wiedząc, że są granice wytrzymałości. Wojna nerwów dopiero się zaczyna.... akcjonariusze też mają zagwozdkę.. to tylko giełda!