Widziałem, co ostatnio G&S wyczyniał na KGHM. Poprzez negatywną rekomendacją, zdołował kurs poniżej 60 zet, a następnie odkupując wywindował kurs na prawie 130. Czy tutaj mamy do czynienia z podobnym przypadkiem, czy też mamy jakiegoś trupa w szafie, jak np. kiedyś w przypadku GANT-a.