Ale nie wiem, czego ludzie się tu spodziewali? Przecież premier już za poprzednich rządów PO mówił, że nie dopuści upadki Hydrobudowy. Zaraz potem hydra padła, chwile potem spółka budująca drogi z grupy PBG, potem Energomontaż-Południe i na koniec padło samo PBG. Jedynie Rafako jak ten pęcherz pławny na martwym wielorybie trzymało PBG-truchło na powierzchni jeszcze przez kilka kolejnych lat. Ale i z tego pęcherza zaczęło uciekać powietrze i mamy w końcu upadek Rafako, które jest ostatnim akordem w długiej agonii byłego imperium Wiśniewskiego.