Ty dalej nie rozumiesz języka pisanego. Powtarzam w zadzie mam węgiel, spółki skarbu państwa, kopalnie i inne. Może sobie rosnąć nawet na księżyc, ale ja nie chcę tego tykać palcem. Czego nie rozumiesz? Po co mnie przekonujesz? Jak takie wspaniałej właź tam po same cyce, zastaw dom, wrzucaj wszystko, ale nie męcz tym, bo zygać się chce gościu.