Pisze to nie po to, aby się chwalić, każdemu zdarza się zaliczyć wtopę, jak nie na tej, to na innej spółeczce.
Nie mam akcji i na szczęście nie miałem Solara, a korciło mnie dawno dawno temu, jak akcje były po 10+ i spółka jeszcze miała prognozy i nie odwołała ich - planowała zarobić z 50 mln (nie pamiętam kiedy dokładnie to było w 2012).Nie kupiłem - spółka odwołała prognozy a potem rzuciły mi się w oczy te rozrachunki - obiecałem sobie wtedy, że nie tknę akcji, dopóki nie wyjaśni się sprawa z nimi i tak czekam i czekam i czekam. Ciekawe, czy się doczekam. Podobnie, jak prima moda - przestaną wreszcie tracić, czy nie?
Ktoś tam wspominał, że właściciele biorą na przeczekanie - zbiorą tanio akcje i wtedy załatwią sprawę z należnościami i zarobią na wzroście cen akcji. Sądzę, a widziałem trochę na naszej giełdzie, że raczej należy się liczyć z najprostrzym rozwiązaniem. Mianowicie udziałowcy są nieuczciwi i wydrenują spółkę z kasy dla siebie a spółka pójdzie na dno - jest parę podobnych przykładów na giełdzie. Nie ma co łudzić, że z zasady udziałowcy są uczciwi. Jak będzie - czas pokaże. Póki co jestem z boku i przyglądam się.