Osobiście wolę IDM, bo ustalili większy nominał
> (początkowo 50gr, później 32gr, ale pewnie też by się
> skończyło na 10gr), trochę jako animator zaniżali kurs,
> tylko, że nie sprzedawali z PI akcji tak jak to zrobił
> Wiśniewski, kilka dni powyżej 5% i walenie akcjami w rynek.
> IDM chociaż zachowywał pozory.
Jestem tu po kilku dniach i co widzę ? Wszyscy tęsknią za IDM ?
Rozumiem, że chęć odrobienia strat może wywołać chwilowy zanik pamięci, ale żeby aż tak? Osobiście uważam, że powinniśmy dziękować Bogu, że IDM został wykolegowany, czego się nawet sami nie spodziewali.
Czy nikt już nie pamięta o problemach IDM? Kilka miesięcy temu spółka zaczeła mieć poważne problemy i kurs spadł na pysk o kilkadziesiąt groszy. Ich Prezes powiedział otwarcie w wywiadzie , że chcą się wycofać z ryzykownych inwestycji (wymieniając literalnie IGR) ,a pozostać przy projektach, które przyniosą kapitał. Zaczeli przecież nawet sprzedwać pakietami swoje akcje. Próbowali przepchnąć uchwałę o nowej emisji akcji dla nowego inwestora , po 0,10gr, ale się przeliczyli i znaleźli się z ręką w nocniku.
I jak myślicie po co i za co mieli by ratować kolejnego trupa , naszego IGR ? Nie mogli nawet skorzystać z tarczy , bo nie będą mieli najprawdopodobniej zysku za rok 2012 ( i dobrze z tego zdawali sobie sprawę), więc co im pozostało?, wyciągnąć kasę z kogo i czego się da, m.in. z IGR. Jak to można zrobić ? Robiąć nmową emisję, którą chceili wpuścić w rynek. Przecież nawet podjeli kilka uchwał w tym zakresie. Niepewna była tylko cena emisyjna. Kombinowali jaka będzie najodpowiedniejsza , aby ulica szybko wzięła.
Mówię Wam , nie mieli zamiaru ruszyć palcem , aby IGR funkconował i robił biznes. Udowodnili to, trzymając spółkę przez kilka miesięcy ,i nic nie robiąc. Zresztą co mieli wymyśleć jak sami toneli. A jak usłyszałem Pana Golę (byłego Prezesa) jak dzień po ich wykolegowaniu przez WI i odwołaniu całej rady powiedział, :" szkoda, że tak się stało bo już mieliśmy wdrażać ciekawe projekty" to śmiech mnie ogarnął. Powiedział coś plepsowi aby, go dobrze pamiętali, coś w stylu czasów komuny, kiedy to Gierek nawoływał to przodowników pracy: " towarzysze zaufajcie partii, a partia Wam nie bujcie się" (niektórzy napewno pamiętają).
Więc to by było tyle na temat IDM.
Jeżeli chodzi o WI, to faktycznie cwaniaki i nie wiadomo co kombinują, ale bynajmniej dochodzi do połączenia spółek poprzez udział procentowy w aktywach, który jeszcz będzie wiekszy na korzyść IGR, dzięki czemu będą mieli też udział w zyskach WI, więc przestanie być wydmuszką z pustą kasą. Niestety dla nas zwykłych akcjonariuszy oznacza to dłuższe czekanie na ewentualny wzrost cen akcji.
Plusem becnej sytuacji dla nas jest fakt , że IDM się nie poddaje i próbuje mącić WI , aby cokolwiek wyciągnąć dla siebie. Może zaowocuje to próbą wykupienia większych pakietów przez jadnych, bądź drugich (aby dopiąć swego), co może (daj Boże) zaowocować, choćby na krótko wzrostem akcji.
Reasumując więc, IDM tylko dla zamieszania i tylko po to aby podpompowało to kurs , ale nie po to aby wystraszyli WI, bo to wtedy będzie oznaczało naprawdę nasz koniec.
Procka.
Dziwię Ci się szczeże, że Ty też tęsknisz za IDM , będąc tu tak długo i znając ich sytuację, która nie raz tu była poruszana.
Pozdrawiam Wszystkich i dobrego otwarcia w poniedziałek.