Może być stały boczniak, byle płacili po 9% dywidendy rocznie.
Co do fundamentów. Wydaje mi się, że spółce nie uda się sprzedać nieruchomości, ale po przeniesieniu produkcji do strefy ekonomicznej obniżą znacznie koszty i sam wynajem części z 11 budynków i działki w centrum miasta powinien przynosić kilkaset tysięcy zysku rocznie.
Przyszłość wygląda stabilnie, w końcu ktoś grubszy się zainteresuje tą spółką. A może któryś z funduszy będzie chciał podciągnąć kurs...