Coś w tym jest, co mówi odi.
Też nie widzę, aby miały pojawić się jakieś ważne newsy - impulsy.
"Nikt nie chce kupować i nikt nie chce sprzedawać" - też takie moje są odczucia, ale powody widzę nieco inaczej.
Duzi są w impasie. Nie mogą sprzedawać bez zwalenia ceny. Wybacz, ale 200k PKC po 0,27 to nie jest rozwiązanie. Oni mają do zrzucenia kilkanaście Mega. Z drugiej strony, mają związane ręce w zakresie ratowania spółki. Moim zdaniem dzisiaj do wszystkich dotarło, że fundy nigdy nie uzyskają quorum. Ciekawe czy nie była to zagrywka jakiegoś sporego "podprogowca", który nie zgadza się na emisję ratunkową. Zaryzykował i nie stawił się na walne. Gdyby się stawił zostałby przegłosowany.
Teraz ciekawe, jak zareagują fundy - są obecnie w sytuacji patowej. Co myślicie o takim scenariuszu? Fundy będą grały na zwałkę, aby tanio dokupić te nieszczęsne 3% akcji? Chociaż dokupienie 1,8mln, przy codziennych obrotach potrwa z "pół roku' - pół roku, za długo, aby uratować firmę. Przy obecnych cenach to tylko 450 - 600tyś. PLN, w sumie taka minikwotka.
Czas gra na nie korzyść. Przy biernej postawie fundów obroty znowu skarleją, a kurs będzie sobie tak topniał po 3 - 4 - 5 groszy tygodniowo. Tak, jak to miało miejsce przez ostatnich 17 -19 notowań.
Zgadzam się też z rankor2.
Dla mnie sytuacja jest przegrana dla firmy i dla inwestorów. Właśnie przez to, że dzisiaj walne nie doszło do skutku. Właśnie przez to, że w ciągu najbliższego miesiąca też nie dojdzie do skutku. W związku z tym na koniec Q3 Bomi może dostać likwidacyjną i THE END.