Przy skupie własnych akcji emitent musi informować o swoich operacjach i właśnie to czyni. Jednak na razie niejako się temu tylko przygląda nabywając dziennie po tysiąc - dwa tysiące sztuk. Pytanie, jak do 30 września poradzi sobie z połknięciem miliona sztuk, przy tak małych zakupach? Odpowiedzi może być kilka. Cofnięcie kursem ( a przy obecnej sytuacji na rynku nie będzie to trudne) i skup od panikujących ustawiających kolejne niższe stopy, przerzucanie akcji z rachunku na rachunek po ustalonym niskim kursie i pokazanie potencjalnym nie zorientowanym posiadaczom o niewiadomej sytuacji spółki. Jedno jest pewne, obecny europejski obraz niewątpliwie opóźni jakiekolwiek wzrosty, pomimo nie najgorszej kondycji naszej spółki!