To i ja sobie pozwolę na kalambura.
Co to jest?
Leży na uboczu, w cieniu traw wysokich, łopianu i świerzopa.
Z początku parujący, później suchy, wręcz chropaty, pozostawiony w zapomnieniu.
Wzbudza niechęć i odrazę, jednak łaknie uczucia i adoracji.
Pozdrawiam umoczonych długoterminowo!