Bo na giełdzie byli i zawsze będą ludzie o słabych nerwach i męcząc ich spadkami przez kilka dni można zebrać dodatkowych kilka kilo akcji. Zwróć uwagę na wpisy - "sprzedałem, wywaliłem wcześniej, a teraz odebrałem niżej, odkupiłem". Ludzie nie potrafią chwilowo zaakceptować spadku ceny o 20-40% i wykonują nerwowe ruchy.
Fundusze spotykają się z zarządem i wiedzą wszystko wcześniej (mówię o normalnym zarządzie w normalnych spółkach takich jak w K2) .Dlatego warto znać się na AT, bo trend wyznaczają fundusze.
Długo można tak bełkotać. Moim zdaniem K2 ma ogromny potencjał, ale trzeba kupić, zacisnąć zwieracz i poczekać 2-4 lata na sowite dywidendy i wzrost wartości spółki. Odejść od kompa, zamknąć notowania i czekać. Tylko tak można dobrze zarobić i mieć zdrowe serce.