Mieszko skończył się z chwilą gdy litwini wyprowadzili ze spółki jakies kilkanaście mln EUR. Zrobili to pod płaszczykiem transakcji na Pergale. Do tego czasu spółka redukowała zadlużenie i powoli wychodziła z dołka. Teraz jest równia pochyła. Niestety MSO nie ma szczęścia do właścicieli. Pierwszymi byli jacyś aferzyści, nawet nie chce mi się googlować ich nazwisk.