Tylko w Polsce inwestowanie na giełdzie nazywa się hazardem. Winni są temu nie tylko inwestorzy, czy przyzwolenie na manipulowanie kursem ze strony KNF, ale i takie dziwne byty jak SF. Każdą jedną informację należy przyjmować z przymrużeniem oka i stąd ogromne ryzyko inwestowania na tej śmiesznej giełdzie bananowej. A tak bardziej dosadnie, to zwykła korupcja i bezczelność "elit" i ich znajomków odpowiada za zrobienie z polskiej giełdy karykatury. GOP mam tylko jedną akcję dla zachowania praw i jestem świadomy posunięć funduszu. Whiskey jest jeszcze całkiem sporo, a ja nie przepadam za alkoholem. I jest to Balcones, Texas Single Malt i szkoda wypić ją na jeden raz. Z domem mi się nie śpieszy, mam gdzie mieszkać. Bardzo uważbie śledzisz moje wpisy, jestem pod wrażeniem. Ciesze się też, że jestem największą atrakcją tego cyrku, przynajmniej ci, którzy stracili tu pieniądzę wabieni kłamliwym prospektem i zapewnieniami bez pokrycia, mają choć odrobinę radości śmiejąc się ze mnie. Przyjmuję tę rolę z dumą i godopścią. Z tym zaglądaniem Leszczyńskich tutaj... skąd masz pewność, że tego nie robią? Bo Julka tak powiedziała? Z prawdomówności to ona nie słynie.