Z perspektywy pracownika. Byłem na wielu rozmowach i rekrutacja zależała w dużej mierze od firmy, do której szedłem, jakiego rodzaju była to praca i od tego kto rekrutował. Czasem jak firma była mniejsza to i rozmowa trwała dłużej i przy tym była konkretna. Im większa firma, tym krótsza rozmowa. Teraz pracuje w Eniro Polska i rozmowa kwalifikacyjna wyglądała tak, że najpierw zweryfikowano moje CV, a potem dopiero mnie zaproszono na rozmowę. Przy czym rekrutacja jest kilkuetapowa. To kwestia specyfiki pracy. Żeby móc wyłonić dobrych sprzedawców trzeba jednak rekrutować na kilku poziomach i przez kilka etapów. Mi się udało. Może to jest jakiś sposób podnieść poprzeczkę i podwyższyć kryteria.