Przypuszczam, że współpraca z Columbusem była dla Saule koniecznością. Saule żyło tylko z dotacji, w sumie przez 9 lat dostało 80 mln PLN w zasadzie tylko na wysokie wynagrodzenia, a źródełko zaczęło wysychać, a produktu komercyjnego nie było. Columbus z D.Z. i J.C. prawdopodobnie planowali zrobić interes w swoim stylu kosztem "ulicy" i dlatego wyłożyli na początek 10 mln euro. Nie wyszło i starają się ratować, ile się da. Nota bene J.C. już wcześniej wypisał się z tego interesu wcześniej pozywając Saule w związku ze spadkiem kursu akcji (kuriozum, gdy jeden z głównych udziałowców pozywa swoją firmę z tego powodu). "Bogini" też ma sporo za uszami.