Inwestycja ma dawać stabilność i rosnąć przez dłuuugie lata... Jeśli liczy się dla Ciebie tylko to, co w mniej niż rok, a co będzie później to już wcale, to jesteś zwykłym bazarowym handlarzem typu Paździoch, nie inwestorem... A jeśli nie wiesz, co z majątkiem robić, żeby nawet po twojej śmierci był użyteczny rodzinie, to znaczy, że tego majątku masz pomijalne ilości i rodziny brak pewnie też, bo duże kwoty same wymuszają na umyśle myślenie, co będzie po odejściu osoby nimi zarządzającej... Tyle rozważań fizjologocznych na temat przemyśleń tutejszego sfrustrowanego spekuskoczka, który przekrętami określa normalne mechanizmy rynkowe... Pozdrawiam tych, którzy nie jęczą na wszystko, czego nie pojmują, tylko się uczą i zrozumiawszy wykorzystują skutecznie :)