Kolego ja tylko i wyłącznie mówię prawdę, prawdę i wyłącznie prawdę.
Jak ktoś ma akcje elektrimu i siedzi w tym bagnie, to zanim tanio sprzeda, powinien uwzględnić różne aspekty związane z maksymalną wysoką wyceną.
Oczywiście istnieją ryzyka wynikające z potencjałem zmniejszenia tej wartości, ale tym niech się martwi ten kto ma najwięcej akcji elektrim czyli wiadomo kto.
Ale jeśli ktoś siedzi na rzepak i nic nie wie o wybitnym biznesmenie i zastanawia się czy kupić te akcje to musi wiedzieć jakie są zagrożenia, z jakimi łotrami ma do czynienia.
Pomiędzy tymi dwoma rodzajami narracji nie ma żadnej sprzeczności.
Ja w odróżnieniu do ciebie nie chcę się wzbogacić na naiwnych ludziach którzy włożą swoje ciężko zapracowane pieniądze.
Ja tylko chcę żeby ten który na tym skorzystał i korzysta z miliardów oddał moją część, mój udział w tych aktywach po cenie godziwej, uwzględniającej potencjał i osiągnięte zyski.
Jakbym wiedział tyle co wiem o fizjologu i szukał dziś jakiejś spółki do kupienia to na pewno nie kupowałbym żadnej, w której dominującym akcjonariuszem jest fizjolog.
Ale jak już siedzę w tym bagnie to nie mam zamiaru dać się skroić i wykupić za jakieś koraliki.
Obydwaj wiemy, że mam rację...