Zależy o kim mówisz mając na myśli polskiego inwestora. Tacy Norwegowie z Norges Banku ulokowali na tej giełdzie miliardy, więc zrobienie dobrego procentu od takiej kwoty to nie to samo co w przypadku detalicznego inwestora. Nie zmienia to faktu iż właśnie to ten drugi mniejszy, korzysta dzięki temu większemu, który ciągnie daną spółkę. Spółka zaczyna być grana, czy się to komuś podoba czy nie bo tworzy produkty dla branży która jest na fali. Każdy jednak decyduje na własne ryzyko. Tutaj przebicia 500 % nie będzie, bo to nie balon, ale hipotetycznie 100, 200 czy 300 % to też ładny grosz, jeśli zadziałają pewne czynniki. Czas pokaże. Przypadek Columbusa pokazał co może spółka działająca w tej branży.