chyba obaj macie rację, bo -IMO - chyba obaj patrzycie z różnych stron na tę samą monetę:
- z jednej strony faktycznie na wykresie widać wzrost kursu
- z drugiej strony sposób pompowania tych wzrostów i rysowania wykresu nie jest odbiciem naturalnego handlu giełdowego, skoro świeczki i wykres są rysowane podbitkami i mieleniem akcjami głównie przez jednego gracza, a tłumów kupujących nie widać, za to chętnych do sprzedaży wciąż sporo
sprytne jest to "dmuchanie balonika", gdyż jest prowadzone w taki sposób, by było to jak najtaniej, a z drugiej strony, są stawiane na kupnie tak małe wolumeny, by zniechęcać do wywalania - taktyka skądinąd słuszna i skuteczna (zwłaszcza na walorze o niskiej płynności), ale do czasu i pod pewnym warunkiem: do czasu, kiedy ów kroplówkarz uzna, że osiągnął poziom zadowalający do sprzedaży i pod warunkiem, że na kupnie pojawią się kupujący z odpowiednio dużym wolumenem