I według mnie umowa jest tak skonstruowana, ze mają jakieś widełki od ilości inhalatorów. Następnie dostają zwrot za wytworzenie. (kilka pytań, kiedy dostają, w momencie sprzedaży, po jakim opóźnieniu, a moze po tym jak wyprodukują i rzucą na magazyn?) I np. Norwegia. Cena 230. Wytworzenie 30 zeta. 13%. 17% procent leci za rok. Litwa. 150 zł. Wytworzenie 30zł 20%. Resztę czyli 10% dostają za rok. Ale w życiu nie poznamy prawdy, jak to jest. Mabion wskazywał cenę 40%, jako taką górną granicę. W życiu nie uwierzę, że Salmex poszedł za lepsze pieniądze. Prawda jest taka, że jak się nie ma kasy na samodzielną sprzedaż to dystrybutor zgarnia większość. Dla mnie górną granicą w Celonie jest 35%, nie liczę na więcej. Natomiast liczę na więcej jak 2 mln inhalatorów rocznie z samej Europy. :)