Tia... może nie zostanie, może kupi. Ma wątpliwości i jest zatwardziałym fanem INM.Każdy ma prawo do swoich fanaberii.Może nie ma wyboru bo się ołykał. A może on też ma rację.Myślę że wyrośnie z tego pod koniec przyszłego tygodnia, najdalej następnego.Ja tam nie mam nic przeciwko niemu - załatwił nam harmonogram... I trzeba przyznać że jest do bólu wytrwały, a to jako o inwestorze świadczy o nim bardzo dobrze, nie tak jak o tych o których pisałem przed chwilą na swoim wątku.
I spokojnej niedzieli Ponownie.