Wszystko jest subiektywna opinią, tylko, że jeśli wzrost wynosi w ciągu niecałego miesiąca 20 czy 30%, bo wypłynęło jedno info działające na wyobraźnię, a zysk za 4 kwartał to 6.2 mln w porównaniu ze średnią 7.8 z poprzednich trzech kwartałów (przy wyniku 8.3 z III kwartału), to raczej trzeba być naiwnym, żeby w krótkim terminie oczekiwać wzrostu, a nawet stabilizacji.
Trzeba patrzeć na sytuację trzeźwo i być przygotowanym na sporą zniżkę w nadchodzących dniach.
Czy to dobrze, czy źle?
Sądzę że dobrze - chętni dokupią i nie będzie ryzyka, że kurs jest sztucznie napompowany.