chłopczyku żałosny jesteś... analityku siedmiu boleści. Pomniejszyłbyś to przynajmniej o zobowiązania krótkoterminowe i wpierw przeanalizował rachunek zysków i strat ;)). Wszystko w tym temacie... Jak byś to napisał, nie uważało się w szkole na lekcjach ;))