W tym właśnie rzecz, że w bieżącym kwartale macie przed nosem dobrą przesłankę pod wynik w kolejnym. Nie dziwię się, że jej nie dostrzegacie bo nie zauważyłem żeby któryś z kolegów robił z siebie Bóg wie kogo albo próbował i próbował się podśmiewać z przewidywań innych, które jak widać się po prostu sprawdzają.
Nie ukrywam i mówię to wprost jedyne o co mi chodzi to usadzenie pewnego patałacha, który ordynarnie nagania na kupno podając się za jakiegoś bosa a raz zarazem wychodzi że nie potrafi nic na temat napisać.
Rozpisuje się o jakichś zapasach zamiast zajrzeć do należności a tam 7mln czeka (ponoć) Trzeba by tylko wiedzieć co kur... są należności. Ale nasz geniusz analizy z kilkunastoletnim doświadczeniem na giełdzie utkną jak już pisałem na P i do N czasu mu brakło