Może ta firma i jest gówniana, ale to nie znaczy, że nie będzie zarabiać. Moja skromna teoryja jest taka, że Srule mają jakieś wtyki, bo wciąż jadą na zleceniach z firm/instytucji/urzędów państwowych. W takich przypadkach jakość usług może być marna, co nie przeszkadza w wygrywaniu przetargów. Przykładem może być taka firma Prokom pana Krauzego co za 3 mld!!! wdrażali system informatyczny w ZUSie. I co, działa ten system prawidłowo? A kasa poszła. No więc jeśli w tym przypadku jest podobnie (oczywiście nie na taką skalę, tutaj wyraźnie działają na poziomie samorządów) to być może pieniądze się pojawią. Sam osobiście uwierzyłem kiedyś w androny i jestem w plecy ponad 10k. ale mam tę teoryję i cierpliwie czekam :)
To pozdrawiam Was :)