Od ponad pół roku słyszę o brakujących akcja do pożyczenia, o rosnących kosztach pożyczek, o nadchodzący short squeeze. Wystarczy sobie policzyć że ten koszt pożyczek to jest całe nic dla takiego shorta jak on cały czas zbija kurs. Dla przykładu jak pożyczy 10000 akcji po kursie 117 przy koszcie pożyczki 23% to ile on płaci dziennie? 737 zł? To nawet jak kurs będzie się utrzymywał na tym poziomie to kiedy przestanie jemu się opłacać trzymać po ilu dniach będzie stratny nawet jak zbije kurs do 115 to dopiero po około 23 dniach będzie stratny. A zbili kurs z 240 do 110 więc każdy może sobie odpowiedzieć ile są na plusie.
Jedyny problem jak widzę to brak akcji do odkupienia i oddania. Ale przy negatywnych wynikach spółki, to też dla nich na razie nie problem. Mają czas.