Wydaje mi się, że tu mówi się za mało o tym, co jest złego w inwestowaniu w NNG. Trzeba ludzi sprowadzić na ziemię, bo tu nie będzie x30, jak firma odniesie sukces, pojawi się jakiś inwestor, umowa partneringowa, etc.
Jedyne, co się może wydarzyć, to x2 albo x3, nie więcej, i to w perspektywie dwóch albo trzech lat.
Przy czym w międzyczasie pojawią się nowe emisje, a kurs zejdzie poniżej 2 zł, ludzie się zmęczą, a inwestorzy zamkną pozycje, przyznając się do błędnej oceny sytuacji.