Poszukaj sobie, wprost po demie mówiłem czego się spodziewam. Średniej gry AA sprzedającej się na kontrowersji kosztującej max 30$ (no może 35$ jakby ostro ją podszlifowali czego nie zrobili). I to by się sprzedało, zwłaszcza, że widać po PS Store, że zainteresowanie jest i tam gdzie taniej to więcej kopii schodzi. Widać na Steamie ruch i zainteresowanie kontrowersją.
I co odstrasza ludzi? Cena/jakość. A kto cenę ustala? Wydawca, który nawet nie wydał gry na wszystkie platformy bo zapomniał o GOG. Tego się nie przeskoczy. O marketingu nie wspominając - kontrowersja się sprzedaje i budzi zainteresowanie, a tego kompletnie w marketingu nie było, bo marketingu w ogóle nie było.
A co do udanych tytułów HR się udał. Możecie czarować jak chcecie, ale gra po roku ma średnio ponad 100 grających osób dziennie. To jest wynik, którego wiele większych gier nawet dużych studio i to gier multiplayer może pozazdrościć (np. DoW3 czy CF:L). A to tylko jeśli chodzi o PC. W drodze jest wersja konsolowa - która już za długo jest w piekarniku co rodzi obawy, że port będzie źle wykonany. Ale chyba po to ją już pół roku dłużej robią, żeby nie było niespodzianek. A przynajmniej taka jest nadzieja. A jak wyjdzie bez błędów, to jest to kolejne ~4.5mln przychodu w ciągu roku zakłądając podział rynku PC/Konsole 50:50.
Co do Serum - różnica w opiniach między demo Inkwizytora i Serum jest wyraźna. Krzyczenie, że Serum, którego demo jest bardzo dobrze przyjęte, skończy jak Inwizytor gdzie demo ludzi wystraszyło, to dopiero czarowanie rzeczywistości i oszukiwanie ludzi. Ale czego się po oszustach i krętaczach spodziewać, że świadomie będą oceniać rzeczywistość?
I będziesz jutro znowu zakładał kolejny wątek wołając mnie i bredząc o oszustwie samemu porównując Serum do Inkwizytora i strasząc ludzi, że to to samo? Razem z kolegą Jarko co to niby akcji się pozbył na stracie 30% już kilka tygodni temu a produkuje się tutaj jakby dokupił z 10k w ciągu ostatniego miesiąca?