Wg mnie chłopcy z avivy jednak dalej się bawią.
Teraz juz swobodniej, bo nie muszą nic raportować.
Dzisiejszy wolumen to prawie 300 K za 571 tys. pln i tylko trzygroszowa różnica?...
Open 1,96, close 1,99 na takim sporym wolumenie przy tak słabej różnicy?
Przy wolumenie 10 x mniejszym różnice bywały większe.
Przypuszczam, że z całego dzisiejszego wolumenu ok. 25-30% to rzeczywisty handel, a reszta to mielenie walorem i zwabianie kapitałodawców sztucznie zwiekszonym wolumenem. To na dacie było wielokrotnie przerabiane. Kilka razy były sesje na mega wolumenach, po których nie było komunikatu o zmianach w udziałach akcjonariatu, zaś kurs był zabetonowany lub na jedno-trzygroszowej różnicy jak dziś. Widać też było wielodniowe zabiegi o utrzymanie kursu powyżej 1,90. Najprawdopodobniej był to najniższy próg akceptowany przez sypacza.
Jeśli jednak przez 4-5 sesji utrzyma się tendencja wzrostowa na podobnie sporym wolumenie - bedzie to można uznać za przesłankę do zmiany trendu. Wprawdzie dotknieto dziś 2,01, ale na close jednak wywalono spory (jak na datę) pakiet.
Uważam, ze dzisiejsza ma wiekszy wymiar psychologiczny (powstrzymanie sprzedających) niż rzeczywisty wzrost kursu. W kocu od lokalnego dołka (1,92) z 28 grudnia to wzrost do 1,99 nadal jest znikomy, przy czym ważniejszy jest tu pomijany fakt: jak długo i ile akcji aviva wywalała w minionym roku.
Do tego trzeba pamietać, ze wcześniej (w ciagu ostatnich 2 lat) wyszło z daty bodajże 5 lub 6 innych fundów.
Jeśli więc trwale zostanie pokonany opór 2,02 i zamieni się on we wsparcie, a raport za 4Q będzie OK i nie pojawi się negatywne info o tej ważniejszej kontroli VAT (bo obejmujacej dłuższy okres), to wtedy mozna patrzeć na datę jako ciekawą inwestycje o już zmniejszonym ryzyku (zakładając przy tym dobre nastroje na szerokim rynku).