Najprostszym sposobem rozwiania watpliwosci z punktu widzenia spolki mogloby byc oficjalne pismo zarzadu bezposrednio do BoA, do dyrektora odpowiedniego departamentu z prosba o wyjasnienie zaistnialej sytuacji. Oni zreszta ostatnio napisali,ze dostali takie pismo potwierdzajace z BoA, ze naleza do syndykatu o nr takim i takim, wiec chyba nie klamia bo po co? Mozna wyslac tez zapytanie do amerykanskiego CEIDG odnosnie Prometheusa albo detektywa wynajac, ktory sie zajmuje takimi przypadkami. Mozliwosci weryfikacji jest duzo. Wierzyc sie nie chce,ze nie sprawdzili tego ?