O 2022 na razie wiemy tyle, że będzie. Nie wiadomo jak będzie inflacja, różni ekonomiści mają różne zdania na ten temat (swoją drogą nie wiem skąd wziąłeś 7-8%), nie wiadomo jaka będzie sytuacja w gospodarce, która jest ostatnio zbyt rozchwiana, żeby móc coś mądrego prognozować dalej niż kilka miesięcy naprzód.
Do inwestowania podchodzę ostrożnie i wolę się pozytywnie zaskoczyć, niż negatywnie zawieść. Jakby wszystko było takie proste, jak piszesz, to czemu spółka nie podbiła świata w poprzednich latach? Miała na to sporo czasu przed pandemią. Nowe lokale to nowe koszty, a taki lokal musi się najpierw trochę spopularyzować, niekoniecznie od początku będzie przynosił zyski. Druga sprawa, że nie każdy lokal osiągnie w ogóle rentowność. Kolejna sprawa, to w przyszłym roku mogą wystąpić presje płacowe, podobnie jak to miało miejsce w 2019. Są również problemy z produkcją i dostawami z Chin, co może wpływać na koszty i dostępność towaru oraz presję na marże burtto na sprzedaży. Rośnie też kurs dolara.
Oczywiście spółka ma potencjał, szczególnie liczę na dynamiczny rozwój ecommerce, ale wolę podchodzić do inwestycji w sposób bezpieczny. Niespecjalnie rozumiem też gdzie widzisz wizję katastroficzną, nawet moje konserwatywne założenia są bardzo dobre względem aktualnej wyceny spółki. Nigdzie też nie napisałem o regresie, nie wiem skąd to wziąłeś, napisałem tylko, że spodziewam się co najmniej tak dobrego roku 2022 jak w 2021, ale na ten moment za wcześnie, żeby móc coś więcej powiedzieć, zbyt dużo niewiadomych i zbyt mocno rozchwiana gospodarka. Tutaj sporą rolę też gra to, że spółka dominująca ma tylko połowę udziałów w niemieckiej spółce-córce, przez co zysk netto przypadający jednostkę dominującą jest różny od zysku netto: teoretycznie powinniśmy patrzeć na ten pierwszy, ale w praktyce nie do końca jest to prawda, bo drugi akcjonariusz spółki niemieckiej nie dokłada się do opłacania generowanych strat, a w praktyce pokrywa je spółka dominująca poprzez odpisy w poprzednich latach. W każdym bądź razie jeśli źle zrozumiałeś, to napiszę konkretniej: liczę na minimum 16M zysku netto (w tym roku 13M) w 2022, ale liczę na lepszy wynik.
Ceny są podwyższane, ale nie jest to spowodowane agresywną polityką cenową zarządu, a między innymi rosnącymi kosztami. Z kolei wyższe ceny w dłuższym terminie mogą odbić się na wolumenie sprzedaży, póki co względu na chaos gospodarczy ludzie ogólnie akceptują rosnące ceny 'wszystkiego', ale jak upłynie trochę czasu, to rynek wróci do normalności.
Jeszcze raz powtórzę, gdybym nie był pozytywnie nastawiony do przyszłych wyników spółki, to nie posiadałbym połowy kapitału, które mam w akcjach, w tej jednej spółce. Natomiast nie zakładam różowych okularów i zdaję sobie sprawę z ryzyk. Inna sprawa, że to tylko moja opinia i każdy może mieć swoją.