Heheheh, dyrektor, jakie sito, chyba z takimi dziurami jak studnia, skoro pracują tu nawet ludzie po zawodówkach, a rekrutacja polega na złowieniu jelenia, który będzie wywnętrzał się za jak najmniejszą kasę i najlepiej byłoby, żeby był podporządkowany, uległy i bał się o godzinę zapytać, paranoja.