Ja miałem tego pecha że akurat na początku września za pośrednictwem Inpostu - zakupiłem podręczniki dla syna.
Czekałem 2 tygodnie dokładnie aż przesyłka pokona 106 km , a niemal trzy tygodnie minęło zanim trafiła do moich rąk , ponieważ Inpost zamiast dostarczyć przesyłkę pod wskazany adres zostawił ją w jakimś komisie z komórkami , który był otwarty chyba z 3 godziny dziennie i nawet nie mieli tam telefonu pod który można by było zadzwonić i zapytać w jakich godzinach pracują ( sic ! )