Pracuję w tej firmie,choć nie jestem Life Plannerem (Pramerica tak nazywa swoich agentów - ktoś powie, że to tylko słowa). Faktycznie jest tak, że LP sami ustalają swoje zarobki i w zależności od tego pułapu muszą spełniać określone kryteria. Nie będę ujawniał szczegołów, ale, tak, to prawda LP dostają miesięczną pensję (nie znam szczegołów - nie siędzę w tym). Jest też prawdą, że firma piekielnie chce utrzymać swoich Klientów, LP są uczulani za każdym razem, że moment podpisania umowy ubezpieczenia i zapłacenie pierwszej składki, to dla Klienta dopiero POCZĄTEK znajomości, że trzeba także potem dbać o Klienta. Wiadomo, wszędzie pracują ludzie - jeden będzie chciał kasę za wszelką cenę, drugi będzie pracował zgodnie z etyką firmy. Na to nikt nie ma wpływu. Ale naprawdę zasady etyczne to dla tej firmy bardzo wiele, wszystkie niejsności idą na korzyść Klienta, ale wiadomo TRZEBA CZYTAĆ UWAŻNIE umowy. To przecież nie jest firma charytatywna, ona MA generować zysk i prowadzić dochodowy biznes, jak swiadczenie się nie należy, to w INTERESIE innych Klientów jest, aby takiego świadczenia nie wypłacić.
Dla firmy jest priorytetem, aby obsługa Klienta niosła ze sobą zupełnie inną jakość. . Pozdrawiam