Też nie za bardzo to ogarniam. Jedyne wyjaśnienie to chęć wyjścia ze wszystkich inwestycji przed zwałą na giełdach, której większość wypatruje i prawdopodobnie będzie to samorealizujaca się przepowiednia- tylko nikt nie wie kiedy.
Ja mam średnia poniżej 6 więc spokojnie siedzę, ale drażni mnie to, że nasza giełda pikuje i nie liczy się w sumie nic. Leci wszystko od miesiąca pomimo spodziewanych zysków i dobrych fundamentów.
Moim zdaniem były za szybkie wzrosty i już. Gdyby od tych 5 PLN urosło do dzisiaj nie skoków, ale po 1-2% dziennie to bym był zadowolony, a tak jest niesmak że spada od 19.