Istotnie, metody te same, bo po odejsciu Prezesa Ładnego, nowy Zaząd, to tak naprawdę stary Zarząd. Zmiana w Radzie Nadzorczej coś tam zmienieła i widać, że przyvnajmniej częsć z RN zamierza sprawdzać, lub już sprawdza towarzystwo, a nawet kupuje pakiety. Bardzo dobrze. Jak powiedział xyz, lepiej że kupuje, niz miałaby sprzedawać. To zawsze dobra informacja, i to głównie jej zawdzięczmy obecne wzrosty.Ale czuł bym się znacznie lepiej wiedząc, ze głowny sterowniczy zmiany w RN dołaczy sie do przeciagu, bo jak narazie wychodzi na to, że jest głównym sterowniczym informacji.
Dlatego, właczając sie w fale optymizmu, podzielam pozytywny nastrój misia 12 (wole go niż xawerego). Tylko po 4 latach dośwaidczeń weteranów spółki mój optymizm zamierzam dodatkowo podeprzeć deklaracja, że nowej emisji nie będzie. Co wiecej, odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że poza mna jest jeszcze kilka innych osób, z całkiem zauważalnym pakietem akcji, które na najblizszym Walnym takiej emisji powiedza VETO, a z odpowiednim wsparciem prawnym, kytóre jest, wypieprzymy w powietrze podobne uchwały, zwłaszcza uchwały z ceną emisyjną in blanco. Jeśli ktoś tak bardzo chce wesprzeć spółke, to niech kupi teraz 5 mln akcji z rynku i obejmie np. nową emisje z PP. Emisje kierowane za gówniane stawki tj 1 zł, ogrywały i akcjonariuszy, ktorzy uwierzyli kiierownikowi zmiany i objęli po 1,65 i wierzycieli, w tym pracowników spółki, którzy dopiero teraz pchaja się do wyjścia, stąd problem z przebiciem 1,8.
Zapamiętajcie ten wpis, bo za chwile pojawia sie zapewnie newsy, że w zwiazku z prowadzonymi rozmowami i dużą szansą na.... potrzebna jest emisja. A nawet jest kolo, co kupi pare milionów akcji za 1 zł....
Najpierw rozliczenie 25 mln kasy w tym wyniki testów. Za taką kasę zrobiłbym komplet danych dla wszystkich typów odpadów i emisji gazów, pyłow i innych gówien, jakie świat nosi.
Potem podpisane kontrakty i wpłaty solidnych zaliczek z USA i Niemiec, Hiszpanii, Białorusi, i do paru innych klientów w tym w Polsce, a dopiero potem nowa kasa na obietnice, badania i testy. Bo jak kasa wpłynie, to może się okazać, ze i płynność powróci, i nie będzie potrzeby robienia rozwadniajacych emisji. Gdyby wyszły np. inwestycje w Polsce w choc jeden ZZO, spółka miałaby kasę na 2 lata naprzód...Tj sam zysk pozwoliłby jej żyć przy obecnych kosztach przez 2 lata. Jeden kontrakt w ZZO - 2 lata, spokoju o stabilność spółki. To jest skala pojedynczego zamówienia systemowego w tej branży. A rynek komunalny dopiero rusza, nie mówiąc o odpadach niebezpiecznych.
Czy to jasne dlaczego walczą o władzę w społce?
Chcecie władzy, kupcie ją z rynku. Ja chętnie oddam za cenę dwucyfrową. Do boju dzielni inwestorzy! Miś z Wami.
Gerg